Rozmyślania wiosenne na wesele

rozmyślania kobiety

Postanowiłam, że zrobię na wiosnę w końcu porządki w domu. Zabrałam się za przebranie rzeczy w szafach i posortowanie od tego co najlepsze, aż do rzeczy w które się już nie zmieszczę. Uprzątnęłam także wszystkie rzeczy z domu i zamierzam nie gromadzić tak dużo gratów jak teraz. A na koniec zabrałam się za balkon i właśnie zasadziłam masę pięknych kwiatów, które mam nadzieję, że wyrosną wspaniale. Zwłaszcza, że będę je potrzebowała na ślub.

Moja szafa wygląda teraz znacznie lepiej. Mam kupę ciuchów z którymi i tak nie wiadomo co zrobić, a co, dam je dziecku? Przecież i tak nie są mi do niczego potrzebne i nie ma powodu żebym je tak bez sensu trzymała. Nazbierało się tego bardzo wiele, bo gromadzę ubrania od dawna i lubię sobie kupować ładne rzeczy. Ale właściwie to już tyle nie chodzę po galeriach handlowych co kiedyś, więc i tak sobie tyle nie prezentuję. Wczoraj tylko udało mi się dostać ładną czerwoną sukienkę na wiosnę i co ważne, mieszczę się w niej, a to znaczy, że nie jest tak źle ze mną, jak mi się wydaje. Kobiety, to w ogóle zaniżają swoje poczucie wartości i zawsze im się wydaje że są za grube, a jest jakby na odwrót. No i już wkrótce trzeba przygotować się do paryskiego wesela mojej koleżanki.

Po drugie, to zrobiłam generalne porządki w całym mieszkaniu. Wyczyściłam wszystkie podłogi i wyszorowałam nawet panele płynem nabłyszczającym i teraz świecą i pachną niczym z jakiejś reklamy środka. Odkurzyłam wszystkie szafy i wlazłam nawet na drabinie żeby zetrzeć kurz z najwyższych półek, na których też stoi jeszcze sporo rupieci. Ale na wszystko przyjdzie czas, tak więc spokojnie z tym – jeszcze zdążę. Najważniejsze, że wszystko co na widoku jest elegancko uprzątnięte, taka jestem zadowolona z siebie. Będę wspaniale udekorowana na to wesele.

Na koniec zostawiłam sobie balkon, na którym uwielbiam przesiadywać latem, przyglądając się temu co dzieje się dookoła. Posadziłam różne cebulkowe rośliny w skrzynkach i jeżeli lato będzie równie ciepłe i upalne co rok temu, to jestem pewna że wkrótce będą kwitły. Już coś tam jakby się zieleni i wystaje spod ziemi, ale może to tylko moja wyobraźnia. Mamy bardzo piękny i przestronny balkon, dlatego jest tutaj niezwykle miło i mogę siedzieć całe wieczory, pogrążona w rozmyślaniach ze szklaneczkiem drinka w ręce. A mam o czym rozmyślać, ale to już temat na może następną historię.